W końcu dotarliśmy do punktu, który pewnie będzie Cię interesował najbardziej. Wywiad to oczywiście najważniejszy element całej Twojej przygody ze Świadkami Historii, kwintesencja historii mówionej.

Zanim zadasz pierwsze pytanie, musisz odpowiednio ustawić sprzęt. W przypadku, kiedy nagrywasz tylko dźwięk, sprawa jest prostsza (co nie znaczy – prosta). Umieść dyktafon/mikrofon tak blisko swojego rozmówcy, jak to możliwe (np. na stoliku po stronie Świadka). Jeżeli jednak nagrywasz również obraz, musisz zwrócić uwagę na więcej szczegółów:

  • Oświetlenie – z jednej strony musisz postarać się, aby w pomieszczeniu było możliwie jasno, a z drugiej zwrócić uwagę na to, aby na Twarzy Świadka nie robiły się brzydkie cienie; i chyba najważniejsze – nigdy nie filmuj pod światło!
  • Tło – dobrze by było, gdyby tło nawiązywało do treści/charakteru rozmowy (może to być np. witryna z książkami, ściana ze zdjęciami rodzinnymi itp.); zdecydowanie odradzam filmowania na tle np. lodówki.
  • Kadr – staraj się nie umieszczać Świadka w centrum kadru; stosuj zasadę trójpodziału, czyli „narysuj” sobie wirtualne linie (dwie poziome i dwie pionowe), które podzielą kadr na 9 równych części, i umieść osobą filmowaną na styku tych linii (po lewej lub po prawej stronie).
  • Sam/sama – staraj się stanąć (usiąść) obok kamery, tak, aby Świadek podczas rozmowy patrzył na Ciebie, a nie wprost w kamerę.

Ważne: upewnij się, że baterie w dyktafonie czy kamerze są naładowane i starczą na wiele godzin nagrań!

Jest dość prawdopodobne, że w początkowej fazie rozmowy sprzęt nagrywający może rozpraszać i krępować Świadka. Twoja w tym głowa, aby szybko o nim zapomniał i miał wrażenie, że rozmawia tylko z Tobą. Twój rozmówca musi czuć Twoje zainteresowanie – utrzymuj z nim kontakt wzrokowy, uważnie słuchaj, okazuj zrozumienie, potakuj. Ale pamiętaj, aby Twoje reakcje były w miarę możliwości niewerbalne – wszystko się nagrywa!

Sama rozmowa powinna być możliwie naturalna (oczywiście z zastrzeżeniem, że to Świadek mówi, a Ty słuchasz). Dobrze, jeżeli wcześniej przygotujesz sobie pytania (lub, w przypadku większego projektu, skorzystasz z gotowego kwestionariusza), ale w żadnym wypadku spotkanie nie może przypominać suchej ankiety lub, nie daj Boże!, przesłuchania. Jeżeli czujesz się na siłach, możesz postarać się mniej więcej zapamiętać pytania z przygotowanego uprzednio kwestionariusza i w ogóle nie zabierać na spotkanie żadnych notatek – powinno to wpłynąć na naturalność sytuacji.

Kiedy już usiądziecie wygodnie, włączysz sprzęt i weźmiesz pierwszy łyk herbaty, to, niezależnie od tego, co jest celem projektu, możesz zacząć od zdania: „Proszę opowiedzieć mi o swoim życiu”. Jest szansa, że Świadek po prostu zacznie mówić, wręcz rozgada się. Jeżeli nie, spróbuj go jakoś zachęcić, pomocne mogą być prośby typu:„Proszę opowiedzieć mi o swoim domu rodzinnym”, „Jacy byli Pani/Pana rodzice?”, „Jak wyglądało Pani/Pana dzieciństwo?”. Musisz przy tym pamiętać o trzech najważniejszych zasadach:

  • Pozwól mówić!
  • Nie przerywaj!
  • Słuchaj uważnie!

Kolejne przygotowane przez Ciebie pytania zadawaj dopiero wówczas, kiedy Twój Świadek skończy mówić. Nie przerywaj nawet wtedy, kiedy wpada w kolejne dygresje – nigdy nie wiadomo, jak cenne informacje mogą się w tych pozornie nieistotnych wtrąceniach pojawić.

Jeżeli podczas słuchania przychodzą Ci do głowy jakieś dodatkowe pytania, notuj je dyskretnie – zapytasz później. Jeżeli Świadek w pewnym momencie zatnie się, pozwól mu milczeć (być może szuka w swojej pamięci jakichś szczegółów?). Dopiero kiedy da Ci wyraźny sygnał, że nic więcej nie ma do powiedzenia, możesz mu pomóc przywołać wspomnienia, pytając np. jaka była wówczas pogoda lub jakiej słuchał muzyki (oczywiście pytania muszą być adekwatne do konkretnej sytuacji z opowieści).

Wszystkie Twoje pytania powinny być po pierwsze otwarte, po drugie zadawane pojedynczo, a po trzecie – nie można sugerować odpowiedzi. Używaj przy tym w miarę prostego języka (nie prostackiego!) – niezrozumienie pytania może być dla Twojego Świadka krępujące, a tego chcielibyśmy rzecz jasna uniknąć.

Tu chyba trzeba uprecyzyjnić, prawdopodobnie chodzi o to, by umieścić na styku dolnym?